RSS
 

Notki z tagiem ‘obiad’

Przegrzebki

31 lip

Wczoraj chciałem zrobić gulasz drobiowy na kolację z reszty piersi, która została po naszym ostatnim ostrym migdaleniu. Przejrzałem lodówkę i wybrałem kilka warzyw do gulaszu. Warzyw okazało się jednak tak dużo, że z gulaszu zrobiła się potrawka, w której mięsa trzeba było szukać, przegrzebując warzywa, stąd właśnie mylna nazwa przegrzebek :) Szukanie mięsa możesz sobie oczywiście ułatwić przez dodanie większej jego ilości do przegrzebek.

Składniki:
100g piersi z kurczaka
1 mały kalafior
200g fasolki szparagowej
2 ząbki czosnku
2 pomidory
1/2 cebuli
80g sera pleśniowego lazur
zioła prowansalskie
oliwa z oliwek
pieprz, sól
1 kostka rosołowa

Na samym początku umyj kalafior i fasolkę i gotuj je w garnku przez 20 minut. Piersi kurczaka pokrój drobno, posyp solą i pieprzem, przełóż na patelnię z rozgrzaną oliwą i duś przez kilka minut. Następnie dodaj czosnek, połowę cebuli w piórkach i duś kolejne kilka minut. Gdy warzywa się już ugotują, odsącz je, kalafior pokrój na różyczki (wcześniej tego nie rób, bo zrobi się zupa kalafiorowa zamiast ugotowanego kalafiora), a fasolkę pokrój na 2 lub na 3 części. Do patelni wlej 1 szklankę wody z rozpuszczoną w niej kostką rosołową i wsyp warzywa. Dodaj zioła prowansalskie, zmniejsz ogień i przykryj pokrywką na 10 minut. Po tym czasie pokrój drobno pomidory, odsącz od nich wodę i dodaj do reszty. Zaraz przed końcem duszenia (jeśli bulion już w połowie odparował) dodaj pokruszony ser pleśniowy, dzięki czemu sos stanie się wybornie smaczny :) Potrawkę podawaj najlepiej z ryżem. Smacznego!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kurczak z głowy

07 maj

Dziś mam dla Ciebie przepis na WIELKI obiad, przy którym robisz mało, a jesz dużo, smacznie i zdrowo. Niemożliwe? A jednak ;) Możesz przygotować to danie, gdy masz zapowiedzianych gości. Ba, goście mogą też Ci pomagać :) Po przygotowaniu zostawiasz całość samej sobie, a Ty masz ją z głowy na długi czas :)

Składniki:
2 udka z kurczaka
2 torebki ryżu białego
3-4 szklanki bulionu
0,5 puszki kukurydzy
1 czerwona papryka
1 brokuł
1 czerwona cebula
200g pieczarek
pieprz, sól
oregano, bazylia, koperek

Każdy, no może prawie każdy wie, że najzdrowiej jeść gotowane potrawy, gdyż nie zawierają oleju i zachowują one wszystkie składniki odżywcze podczas gotowania. Jednak mimo tego gotowanego kurczaka jemy rzadko – częściej sięgamy po smażonego kurczaka, bo.. smaczniejszy? Tutaj wprawdzie kurczak jest gotowany, ale dzięki całej zalewie i warzywom, gotuje się on w bulionie, ziołach i warzywach, dzięki czemu nabywa dobrego smaku :) Przygotuj sobie duże naczynie żaroodporne albo brytfankę, gdyż danie to wkładasz do piekarnika. Udka umyj i odstaw na bok, żeby się odsączyły trochę. Pokrój paprykę na drobne paski, cebulę w piórka, pieczarki w talarki, a brokuł na małe różyczki. Kurczę.. wszystko właściwie kroi się podobnie, a każde rozkrajasz w coś innego… tam piórka, tu różyczki, tam talarki :) No ale wróćmy do meritum. Na dno brytfanki wsyp szklankę ryżu, następnie dodawaj naprzemiennie resztę ryżu i warzywa – brokuły, cebulę, paprykę, kukurydzę i pieczarki. Mniej więcej w środku całości, czyli gdzieś pomiędzy warstwami warzyw umieść udka kurczaka. Następnie do bulionu dodaj zioła i przyprawy, wymieszaj dobrze i zalej wszystko. Przykryj brytfankę i włóż ją do piekarnika rozgrzanego do ok. 200 stopni na mniej więcej godzinę (raczej kilka minut mniej niż więcej).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Orient Express

18 mar
Dziś mam dla Ciebie danie zrobione w woku, na które poświęcisz nie więcej niż godzinę czasu, a najesz się do syta. Ugotowałem to z Gosią którejś słonecznej soboty na obiad i przyznam, że najadłem się jak mało kiedy. Składników jest dość, żeby pojadły nawet 4 osoby, zależnie od ich żołądków :) 

Składniki (do 4 osób):

400g polędwiczek wieprzowych
1 papryka czerwona
0,5 brokułu
czerwona cebula
4 ząbki czosnku
pół szklanki zielonego groszku
mąka ziemniaczana
1 łyżeczka sproszkowanego chillli
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 kostka rosołowa
olej z pestek winogron
2 torebki białego ryżu
cukier
[Listonic]
Polędwiczki potnij w paski i obtocz w mące ziemniaczanej, po czym usmaż je na głębokim tłuszczu, po czym odstaw je do durszlaka, żeby się odsączyły. Brokuł rozkrój w małe różyczki, paprykę pokrój w trójkąty, cebulę w piórka, a czosnek drobno posiekaj. Tym razem już nie na głębokim oleju (część będziesz musiał odlać do mniejszego pojemnika/rondelka) podsmaż kolejno czosnek i wsyp sproszkowane chilli. Daj temu chwilę na połączenie i po chwili wrzuć cebulę, paprykę, brokuły oraz groszek. W czasie smażenia warzyw przygotuj sobie bulion – do szklanki ciepłej wody dodaj kostkę rosołową i energicznie mieszaj aż do jej rozpuszczenia się. Warzywa smażą się kilka minut, więc zdążysz zrobić coś jeszcze w tym czasie – do szklanki wody wsyp łyżkę mąki ziemniaczanej i również energicznie wymieszaj – tym "wywarem" zagęścisz później sos. Po chwili dodaj do warzyw mięso, bulion i sos sojowy. Teraz pozostaw całość do zagotowania i dopraw cukrem do smaku (niedużo). Po kilku minutach dolej rozwodnioną mąkę ziemniaczaną i gotuj jeszcze przez kilka minut. Danie podawaj w miseczkach. Ryż możesz podać w drugiej miseczce, jednak wygodniej jest nałożyć całość do miseczki wypełnionej na dnie ryżem.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pieczarkowe Penne

02 mar

Składniki na 1 porcję:
makaron penne (~200g)
pieczarki (~6-7)
1 duża czerwona cebula
1/2 kubeczka śmietany 12%
wino białe pół/słodkie do skropienia
1 ząbek czosnku
pieprz ziołowy
tymianek
vegeta
oliwa

Korzystając z nieobecności rodziców w domu, postanowiłem ugotować sobie obiad. Po sprawdzeniu listy obecności produktów w lodówce doszedłem do wniosku, iż trzeba wykorzystać pieczarki, które zalegały w lodówce już od kilku dni. W związku z tym, że kartofle mi się już przejadły (są na obiad prawie codziennie), połączyłem pieczarki z makaronem. Jak się gotuje makaron? Zawsze myliłem go z gotowaniem kartofli i czasem gotowały mi się śmieszne obiady dla gości, którzy niegdyś bywali jeszcze w moim domu. Mimo długiego czasu spędzonego w kuchni obiadu takiego nie dało się zjeść, więc zwykle kończyło się to zamawianiem pizzy przez telefon. Tym razem było inaczej – jak się okazało, na opakowaniu znajduje się instrukcja gotowania makaronu. Ciekawe, czy kiedyś też takie wskazówki były… Tak czy inaczej – do gotującej się osolonej wody wrzuć makaron w stosunku 100g makaronu / litr wody i gotuj go na małym ogniu tak długo, aż makaron zmięknie. W tym samym czasie rozgrzej oliwę na patelni (też na małym ogniu) i wrzuć poszatkowaną cebulę. Teraz taki mały tipp: żeby oszczędzić sobie zbędnych łez przy obieraniu cebuli, włóż ją wcześniej do lodówki. Chciałoby sie napisać "Wrzuć pieczarki na patelnię, jak cebula się zarumieni na złoty kolor", ale w związku z tym, że cebula jest czerwona (choć zwykłą też możesz użyć), złotego koloru raczej nie osiągniesz – wystarczy więc, jak się zeszkli. Teraz dodaj pieczarki i smaż je ok.5-7 minut. Pamiętaj, żeby co chwilę mieszać pieczarki, żeby się nie przypaliły. Nastepnie skrop je białym winem (nie za dużo – tylko dla smaku), przesmaż trochę, dodaj przyprawy i przesmaż jeszcze chwilę, by wino trochę odparowało. Zdejmij patelnię z ognia, dodaj śmietanę, dokładnie wymieszaj i postaw patelnię znów na małym ogniu, by się wszystko trochę podgrzało. Do tego czasu makaron powinien być już gotowy. Przełóż go na talerze (oczywiście po wcześniejszym odcedzeniu) i wyłóż na niego grzyby w śmietanie. Smacznego :)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Twitter
  • Facebook