RSS
 

Notki z tagiem ‘maana’

Miętowa Mañana

19 gru

Miętowa Mañana 

Składniki:

Ciasto:
100g cukru (0,5 szklanki)                           ~0,25 zł
2 białka                                                    ~0,7 zł
szczypta soli                                              ~?
100g czekolady smakowej (bez nadzienia)   ~2,5 zł
2 garście płatków śniadaniowych                  ~0,5 zł

Razem:                                                    ~4 zł

Z przepisu wyszły mi 2 blachy bezików, czyli około 30 ciastek. Świetnie się nadają jako dodatek do kawy czy herbaty podczas czytania ulubionej książki :)

Należy dodać, że podstawowym narzędziem kuchennym, w obu poniższych przypadkach, jest mikser, który pożyczamy od sąsiada, jeśli nie mamy własnego. Najlepiej od razu udać się do sąsiada, o którym wiemy, że ma mikser, bo nas często zaprasza na ciasto lub inne wypieki :) Jeśli mamy własny mikser, no to problem jakby z głowy.

Jeśli chodzi o składniki, użyłem czekolady miętowej, dzięki czemu beziki miały oryginalny smak. Dobra będzie tu jednak każda inna czekolada smakowa, która nie ma nadzienia - nie wiem czy czekolada z nadzieniem się nadaje w ogóle do takich wypieków. Drugim składnikiem są płatki, zwyczajne płatki Corn Flakes, bez żadnych dodatków w postaci bakalii czy orzechów (pamiętamy o zębach).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

O dwóch takich, co ukradli…

13 gru

Całkiem niedawno byłem z Achimem i Michelem w pewnym bardzo osobliwym miejscu w Chorzowie – Mañana Bistro & Wine Bar. W oczekiwaniu na posiłek serwowany przez bardzo miłą obsługę możesz przy filiżance herbaty rozegrać partyjkę szachów, które dostępne są dla klientów. A trzeba przyznać, że warto tutaj poczekać na posiłek. Nie próbowałem wszystkiego, ale zupa cebulowa, sernik z białej czekolady i shake’i są wyborne. Chcąc nam zrobić smaka, Achim zamówił dla siebie czekoladowego fondant. Gdy zaczął się zachwycać swoim deserem przypomniało mi się, że mam przy sobie książkę dla niego, więc od razu mu ją wręczyłem. W chwili, gdy wkładał ją do swojego plecaka, zabraliśmy mu a Michelem ten jego deser i zjedliśmy połowę! Na pewno teraz sądzisz, że totalny ze mnie żarłok, ale gdybyś siedział tam z nami też byś uszczknął kilka kęsów :)
Oprócz czekoladowego zastrzyku zasmakowały mi bardzo ciasteczka, albo raczej beziki podawane do herbaty i kawy. Uznałem, że nie mogę wręcz wyjść z Mañany bez przepisu na nie! Uśmiechnąłem się więc bardzo szeroko do Szefa Kuchni i po kilku chwilkach szedłem już ulicą Wolności na przystanek z przepisem w zeszycie :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Twitter
  • Facebook