RSS
 

Archiwum - Maj, 2012

London!

20 maj

Chcialbym Cie serdecznie pozdrowic z Londynu! A w zwiazku z tym, ze bawie obecnie w Londynie, przepisow w ciagu najblizszych 10 dni nie bedzie, chyba ze mi sie uda :) Ale mozesz za to liczyc na fotorelacje na facebooku :) A tu o zapraszam na teledysk Fergie:

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kogel-mogel na bis

11 maj

W ramach zakończenia dekady z kuchnią PRL zapraszam Cię na pokaz filmowy filmu Kogel-Mogel na moją stronę na facebooku :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kogel-mogel

11 maj

Wpis ten miał być wprawdzie zamieszczony wczoraj, ale tak długo zajęło mi oblewanie zakończenia PRLu, że trochę mi się to wszystko przedłużyło :) Kto jako mały nie lubił kogel-mogel? To była sama słodycz :)

This post should be actually here yesterday, but I was celebrating the end of the

Składniki:

2 żółtka
4 łyżeczki cukru
kakao (opcjonalnie)

Generalnie zasada jest taka: na każde żółtko przypadają 2 łyżeczki cukru. Ucieraj aż do rozpuszczenia się cukru, żółtko powinno mieć kremową konsystencję. Jeśli lubisz, możesz dodać również kakao, ja wolę jednak smak oryginalny :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Owsiane szyszki

09 maj

Dziś mam dla Ciebie coś słodkiego, coś szybkiego i łatwego zarazem :) W PRL nie było tylu dostępnych słodyczy, dlatego trzeba było sobie radzić samemu, żeby coś słodkiego było w domu. A Polacy wszak kombinować potrafią, więc i z wymyślaniem przepisów nie mamy problemów :)

Składniki:

1/2 szklanki mleka
1/4 kostki masła
6 łyżek kakao
1 szklanka cukru
ok. 4 szklanki płatków owsianych

W rondelku ugotuj mleko i rozpuść w nim masło, po czym dodaj cukier i kakao, ciągle mieszając, aż uzyskasz jednolitą płynną masę o czekoladowym kolorze. Gotuj jeszcze przez kilka minut, aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie dodawaj po szklance płatków owsianych i dokładnie wymieszaj. Jeśli zauważysz na końcu, że masa jest zbyt płynna, dodaj jeszcze trochę płatków, jeśli jest zbyt sucha, dodaj trochę mleka i podgrzej przez moment na małym ogniu. Kiedy zauważysz, że całość jest już w sam raz, zacznij formować z masy małe kulki. Jeśli ręka klei Ci się zbytnio, opłucz ją w zimnej wodzie, a problem zniknie jak ręką odjął :) Na końcu odstaw kulki do schłodzenia i stwardnienia (przy obecnej temperaturze za oknem najlepsza będzie lodówka). Smacznego :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chleb z cukrem

08 maj

Dziś wieczorem mam dla Ciebie drugi z 3 niewymagających przepisów, na wypadek, gdybyś w tym przypadku był głodny, a nie miał w domu nawet dwóch cebul. Przepis ten będzie na chleb z cukrem. Banalne? Jasne, że banalne, co nie zmienia faktu, że w PRLu się tego nie jadło..

Składniki:

chleb/weka
mleko
cukier
olej

Na początku rozgrzej olej na patelni. Następnie maczaj chleb w mleku (z obydwu stron) i połóż go na patelni. Uważaj, żeby nie przypalić chleba, bo łatwo przywiera, nawet do teflonu. Gdy pieczywko zarumieni się już ładnie, możesz zdjąć je z patelni i obficie posypać cukrem. Takie oto kromki jadłem jako mały brzdąc, może nie co dzień, ale na tyle często, żeby mi zasmakowały :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ciepłe lody

07 maj

Kto z nas nie pamięta ciepłych lodów? Można było dostać je o każdej porze roku, nie trzeba było czekać do lata i dostawało się je przeważnie od babci, bo to babcie zawsze nas rozpieszczały i będą rozpieszczać, taka ich rola :) No, przynajmniej ja przeważnie dostawałem moje od babci :)

Składniki:

3 białka
0,5 szklanki wody
1,5 szklanki cukru
0,5 łyżeczki octu
wafelki do lodów

Z ciepłymi lodami jest trochę zabawy. Generalnie opłaca się chyba bardziej kupić już gotowe, ale po pierwsze trzeba je jeszcze znaleźć, bo dostać je dziś jest trochę trudniej, a po drugie to domowe zawsze lepsze :) Najciekawsze w tych lodach jest to, że się je gotuje :) (a przynajmniej częściowo). Na samym początku musisz zrobić syrop. Wymieszaj w wodzie cukier i ocet i gotuj tak długo, aż syrop ten będzie zostawiać za sobą niteczki – syrop taki nazywa się „do piórka”, bo nitki te właśnie uzurpują piórka. Uważaj tylko żeby nie przypalić syropu, bo od pewnego momentu woda bardzo szybko wyparowuje i albo wszystko spalisz, albo cukier się skarmelizuje. A karmelizuje się w mig, gdy zdejmiesz syrop z gazu – nie mieszaj go, bo ulotni się całe powietrze w nim zawarte i w ten sposób uzyskasz karmel do herbaty a nie syrop :) Ja tak miałem za pierwszym razem, więc mogę Ci to potwierdzić :) Gdy syrop będzie już gotowy, ubij białka i dodawaj syrop stopniowo, ciągle wszystko mieszając. Możesz dodać również trochę soku z cytryny lub kakao dla dodania smaku masie. Następnie masę trzeba będzie ubijać (lub miksować) w kąpieli wodnej, czyli na parze gotującej się wody, aż do jej zgęstnienia (masy, nie wody). Gdy zauważysz, że masa jest już gęsta, przełóż miskę do naczynia z zimną wodą i mieszaj/miksuj dalej, aż do wystudzenia masy. Następnie pozostaje Ci już tylko nałożyć masę na wafelki do lodów, które albo kupisz w sklepie, co mnie się niestety nie udało – albo uśmiechniesz się ładnie do pani w lodziarni i dostaniesz kilka wafelków za friko, co mnie się udało znakomicie :)) Po nałożeniu masy, możesz dodać kolorową posypkę lub czekoladę. Dobrze jest wstawić lody jeszcze do lodówki, żeby masa się ścięła. I w tym oto momencie nadchodzi pytanie – jak postawić czubate wafelki, żeby się nie przewróciły i nie rozsmarowały półek lodówki kremem, kiedy nie masz takiego małego stojaczka na lody jak w lodziarni? Miałem podobny dylemat, kiedy robiłem zdjęcia lodów. I chwilę mi to zajęło, zanim wpadłem na genialny wręcz pomysł! Na początku były szklanki, ale były dość szerokie, więc lody stały krzywo. Wafelki możesz jednak ustawić bez problemu w odwróconym pudełku po jajkach – kształtem pasuje wręcz idealnie! :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Towarzyskie

06 maj

Towarzyszu! Dziś mam dla Ciebie przepis może nie tyle na same wafle, co na wafle przekładane masą. Znalazłem go również w czasopiśmie „Cześć”. Ktoś ma może więcej info o tym magazynie? :)

Składniki:

1 paczka andrutów
2 szklanki mleka
1 szklanka cukru
1 paczka pokruszonych herbatników
80 dag zmielonych orzechów włoskich
3 stołowe łyżki kakao (chyba, że użyjesz herbatników w polewie czekoladowej)

Zagotuj mleko z cukrem aż zgęstnieje (kilka minut na małym ogniu). Następnie dodawaj stopniowo kakao, pokruszone herbatniki i orzechy i gotuj jeszcze przez chwilkę, cały czas dokładnie przy tym mieszając. Następnie smaruj masą andruty i układaj je jeden na drugim, tworząc w ten sposób swoisty megawafelek :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Najłatwiejsze ciasto w świecie

05 maj

Odkryłem dziś teledysk Radiowych Nutek z roku 1986, z roku gdy się urodziłem. Na owym teledysku dzieci pieką ciasto. Teledysk nosi nazwę „Najłatwiejsze ciasto w świecie”. A myślałem, że zadziwiać będzie mnie już tylko Lady Gaga :)

Składniki:

1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
owoce

Tym razem może zacytuję tekst piosenki :)

„Żeby w domu było miło, tak, tak, tak
Żeby coś dobrego było, tak, tak, tak
By pachniało wakacjami, tak, tak, tak
Zrobię ciasto ze śliwkami, tak, tak, tak (–>w tym przypadku robię z jabłkami, bo śliwki dopiero latem:) )

Szklankę mąki, cukru szklankę zaraz wsypię do miseczki
Trochę proszku do pieczenia dodam jeszcze dwie łyżeczki
I dwa jajka i na koniec pół stopionej margaryny
I zamieszam tylko tyle, by się rzeczy połączyły

Najłatwiejsze ciasto w świecie, tak, tak, tak
Nic a nic się go nie gniecie, tak, tak, tak
Ty potrafisz nawet upiec, tak, tak, tak
Nawet gdy nie jesteś zuchem, tak, tak, tak

Teraz śliwki (–>jabłka) poukładam w natłuszczonej tortownicy
Włożę ciasto i do pieca na około pół godziny (–>ok. 175 stopni)
A gdy będzie już gotowe takie chrupkie i rumiane
To zaproszę koleżanki, babcię, dziadka, tatę, mamę

Najłatwiejsze ciasto w świecie, tak, tak, tak
Nic a nic się go nie gniecie, tak, tak, tak
Ty potrafisz nawet upiec, tak, tak, tak
Nawet gdy nie jesteś zuchem, tak, tak, tak”

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Od biedy

04 maj

Przepis ten znalazłem w magazynie „Cześć” i opisany jest on jako: „Przepis na kolację, gdy w lodówce nie zostało już nic oprócz dwóch zwiędłych cebul”. Stąd właśnie taka nazwa przepisu. Bo od biedy można zjeść i dwie cebule z chlebem, jeśli w piątek wieczorem nie zostało Ci już nic innego, bo zakupy robisz zwykle w sobotę :)

Składniki:

cebula
olej/masło do smażenia
sól
chleb

Cebulę pokrój na krążki, posól i podsmaż na małym ogniu do momentu, aż się zarumieni. Przełóż na talerz i podawaj z chlebem. I to tyle. Można byłoby mnie zasypywać gromami, po co taki przepis na blogu. Ale PRL to nie tylko galerty, wyroby czekoladopodobne i inne wyszukane potrawy. To także chleb z podsmażaną cebulą, chleb z cukrem (który nawiasem mówiąc bardzo lubiłem) i inne proste posiłki, które robiło się na co dzień. Niektóre z nich również znajdziesz w trakcie 10 dni z kuchnią PRL na moim blogu.

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Milky Bar

03 maj

Kolejny symbol PRL? No na pewno bary mleczne! :) Dziś przepisem dnia będzie więc coś, co się pewnie każdemu z barem mlecznym kojarzy, czyli zupa mleczna :) Tym razem może bez łańcucha przy łyżce i bez przyśrubowanego talerza do stołu, ale smak przynajmniej pozostaje ten sam!

Składniki:

1l mleka
1/3 szklanki wody
1,5 szklanki mąki
1 łyżka masła
1/5 szklanki cukru
szczypta soli

Na samym początku zabierz się za wyrobienie ciasta na kluski do zupy – czyli mieszaj dokładnie – lub miksuj – mąkę, sól, cukier (ale nie całość) i jajko. Jak już uzyskasz odpowiednią konsystencję, podgrzej mleko, do którego dodaj masło i również trochę cukru. Kiedy zacznie się gotować, zmniejsz ogień, nakładaj ciasto łyżką lub widelcem do garnka i mieszaj delikatnie, żeby Ci nie przywarło, bo później ciężko się zmywa ;) Kiedy po kilku minutach zobaczysz, że wszystko Ci już ładnie pływa i nie przywiera (niecałe 5 minut), możesz nalewać zupę do talerza. Jeśli lubisz ją na słodko, tak jak ja, możesz dodać jeszcze cukru. Smacznego! :)

Ten przepis bierze udział w mojej akcji Kuchnia PRL na Mikserze Kulinarnym:

Kuchnia PRL

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Twitter
  • Facebook