RSS
 

Na dobry dzień!

08 maj

Dzisiejszy przepis nie jest może tyle przepisem, co sposobem przygotowania śniadania. Ale sposób przygotowania to koniec końców przepis na coś. W każdym bądź razie chodzi o śniadanie :) Sposób tego podania zaproponowała mi moja ciotka i może sam bym też o tym pomyślał, ale może nieprędko, choć w każdym sklepie są rogaliki z nadzieniem, ale zawsze jak coś jest pod nosem i się to zna, to przedstawienie tego samego w innej perspektywie może być trudne. Trudne, a chodzi po prostu o rogaliki :) Ostatnio przechodząc obok sklepu zwróciłem uwagę na promocję croissantów widniejącą na witrynie. Kupiłem, ale szczerze mówiąc smakował mi prawie wcale. Wtedy przypomniały mi się croissanty, które jadłem u mojej ciotki. Croissanty, po które pewnej niedzieli pojechałem rowerem do okolicznej piekarenki, jeszcze chrupiące i zjedliśmy je ze smakiem. Pycha! :)

Składniki:
croissant
serek homogenizowany
konfitura

Wracając do croissantów, najlepiej kupuj je w piekarni. Croissanty różnych marek są sztuczne, dmuchane i nie smakują właściwie wcale, a nadzienia mają tyle co nic. Najlepiej więc przyrządzać własne croissanty. Ale komu z kolei chciałoby się codziennie rano piec po 2-3 rogaliki? :) Jeśli nie masz pod ręką piekarni, polecam maślane rogaliki z Lidla. Nie chcę tu robić reklamy, ale rzeczywiście w tych croissantach aż czuć smak masełka. Pycha :) A do tego maślanego smaku możesz dodać jeszcze kilka – posmaruj przekrojony rogalik serkiem homogenizowanym o smaku naturalnym, a na górę nałóż konfiturę – i tutaj według uznania lub… spiżarki :) Porzeczkowa, jagodowa, morelowa, malinowa, truskawkowa… wybór należy do Ciebie! I tutaj mogę Cię zaskoczyć, ale rogaliki te najbardziej smakują, jedzone na balkonie podczas słonecznego poranka :)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • Twitter
  • Facebook